
1. Miała 52 lata, kredyt hipoteczny i diagnozę raka piersi
Pani Dorota Mazur (imię zmienione) pracowała jako księgowa w krakowskiej firmie informatycznej. Zarabiała 7 200 zł netto. Mieszkała sama w mieszkaniu na Podgórzu — kredyt hipoteczny z 2018 roku, rata 2 800 zł, do spłaty 340 000 zł. Miała jeszcze kredyt na samochód (45 000 zł) i kartę kredytową (25 000 zł).
W sierpniu 2024 roku usłyszała diagnozę: rak piersi, stadium II. Leczenie rozpoczęło się natychmiast — chemioterapia, operacja, radioterapia. NFZ pokrywał podstawowe leczenie, ale Pani Dorota zdecydowała się na dodatkowe leczenie prywatne — nowszy lek, który zwiększał szanse na remisję. Koszt: 8 000 zł miesięcznie przez 6 miesięcy.
Zwolnienie lekarskie, potem świadczenie rehabilitacyjne — dochody spadły do 4 100 zł. Oszczędności (60 000 zł) poszły na leczenie w ciągu pół roku. Potem zaczęły się chwilówki na leki — kolejne 40 000 zł. Łączne zadłużenie: 410 000 zł (hipoteka 340 000 + samochód 45 000 + chwilówki na leczenie 25 000).
Koszty leczenia onkologicznego a zadłużenie
Choroba nowotworowa to nie tylko dramat zdrowotny — to często też katastrofa finansowa. Nawet przy leczeniu na NFZ, koszty dodatkowych leków, dojazdów, rehabilitacji i utraconego dochodu mogą sięgać setek tysięcy złotych. Wiele osób zaciąga kredyty na leczenie, wpadając w spiralę zadłużenia.
2. Remisja choroby, ale nie długów
W maju 2025 roku lekarze ogłosili remisję. Pani Dorota wygrała walkę z rakiem. Ale wróciła do rzeczywistości finansowej: 7 miesięcy zaległości w kredycie hipotecznym, wypowiedziane umowy kredytowe, windykatorzy.
Próbowała wrócić do pracy, ale pracodawca w międzyczasie zlikwidował jej stanowisko. Znalazła nową pracę — za 5 200 zł netto, mniej niż wcześniej. Raty kredytów: 4 300 zł miesięcznie. Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa-Podgórza zajął wynagrodzenie.
Pani Dorota skontaktowała się z naszą kancelarią we wrześniu 2025 roku — przez formularz na stronie internetowej.
3. Strategia oddłużeniowa
Po analizie sytuacji zdrowotnej i finansowej przygotowaliśmy plan:
- Upadłość konsumencka — jedyna realna droga do oddłużenia przy tej skali zadłużenia
- Dokumentacja medyczna — kluczowa dla uzasadnienia wniosku o umorzenie bez planu spłaty
- Mieszkanie — obciążone hipoteką przewyższającą wartość rynkową (ujemne equity po spadku cen)
- Cel: umorzenie bez planu spłaty — ze względu na stan zdrowia i ryzyko nawrotu choroby
4. Przebieg postępowania
Wynik: 410 000 zł długu — cały dług umorzony
Mieszkanie sprzedane za 310 000 zł (częściowe zaspokojenie hipoteki). 28 000 zł wydzielone na potrzeby mieszkaniowe. Pozostałe 100 000 zł niespłaconego długu umorzone w całości, bez planu spłaty. Pani Dorota wolna od zobowiązań.
5. Życie po upadłości i po chorobie
Pani Dorota wynajęła kawalerkę na krakowskim Prądniku Białym. Pracuje jako księgowa, chodzi na regularne kontrole onkologiczne. Nie ma żadnych długów. Mówi, że pokonanie raka dało jej siłę — a upadłość konsumencka dała jej wolność finansową.
„Rak zabrał mi zdrowie, pieniądze i pewność siebie. Upadłość konsumencka dała mi jedną rzecz z powrotem — spokój. Nie budzę się już w nocy z myślą o ratach. Mogę się skupić na zdrowiu. Dziękuję kancelarii Szałański — potraktowali mnie jak człowieka, nie jak numer sprawy." — Pani Dorota
Kluczowe wnioski z tej sprawy
- Choroba nowotworowa to niezawiniona przyczyna zadłużenia — sądy to rozumieją i uwzględniają.
- Dokumentacja medyczna jest kluczowa — zaświadczenia lekarskie potwierdzają trwałą niezdolność do spłaty.
- Umorzenie bez planu spłaty chroni rekonwalescentów — daje czas na powrót do zdrowia bez presji finansowej.
- Nie trzeba mieszkać w Białymstoku czy Warszawie — konsultacja zdalna jest w pełni skuteczna.
Choroba spowodowała, że nie dajesz rady spłacać długów?
Upadłość konsumencka to legalne narzędzie oddłużeniowe — nie wstydź się po nie sięgnąć. Konsultacje stacjonarnie i online.
+48 573 580 873