
1. Sytuacja wyjściowa — prezes z 2,1 mln zł na karku
Pan Tomasz (imię zmienione) prowadził przez 11 lat spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością zajmującą się hurtowym handlem artykułami przemysłowymi z siedzibą na warszawskim Mokotowie. Firma zatrudniała 14 pracowników, miała stabilnych kontrahentów i roczne obroty rzędu 8-10 mln zł.
Problemy zaczęły się w 2024 roku. Główny kontrahent — sieć sklepów budowlanych — ogłosił upadłość, pozostawiając niezapłacone faktury na kwotę 1,3 mln zł. Pan Tomasz próbował ratować sytuację: zaciągnął kredyt obrotowy, negocjował z dostawcami odroczenia płatności, ograniczył koszty. Nie wystarczyło.
Na początku 2025 roku zobowiązania spółki wynosiły już 2,1 mln zł:
- Bank (kredyt obrotowy) — 780 000 zł
- Dostawcy (faktury handlowe) — 920 000 zł
- ZUS (składki) — 185 000 zł
- Urząd Skarbowy (VAT, CIT) — 215 000 zł
Komornik wszczął egzekucję z rachunków bankowych spółki. Zablokowane konta oznaczały brak możliwości regulowania bieżących zobowiązań — nawet wynagrodzeń pracowników. Co gorsza, trzech wierzycieli zapowiedziało pozwy przeciwko Panu Tomaszowi osobiście na podstawie art. 299 KSH.
Art. 299 KSH — odpowiedzialność osobista prezesa
Zgodnie z art. 299 § 1 Kodeksu spółek handlowych, jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania całym swoim majątkiem osobistym. W praktyce oznacza to, że wierzyciele mogą zająć dom, samochód, oszczędności, a nawet wynagrodzenie prezesa.
Pan Tomasz stał przed realną perspektywą utraty domu jednorodzinnego w Wilanowie (wartość ok. 1,8 mln zł), samochodu i oszczędności emerytalnych. Żona i dwoje dzieci mieszkali w tym domu — egzekucja z nieruchomości oznaczałaby katastrofę dla całej rodziny.
2. Diagnoza prawna — dlaczego upadłość nie była rozwiązaniem
Pierwszy instynkt Pana Tomasza — jak wielu prezesów w podobnej sytuacji — był prosty: „trzeba ogłosić upadłość spółki i zamknąć temat". To błąd, który mógłby go kosztować cały majątek osobisty.
Podczas pierwszej konsultacji w naszej kancelarii w Warszawie (ul. Piękna 24/26A) przeanalizowaliśmy sytuację:
- Upadłość spółki nie chroni zarządu — ogłoszenie upadłości sp. z o.o. nie zwalnia prezesa z odpowiedzialności z art. 299 KSH. Wręcz przeciwnie — jeśli prezes złożył wniosek o upadłość za późno, ponosi odpowiedzialność za zobowiązania powstałe po terminie, w którym powinien był ten wniosek złożyć.
- Termin na złożenie wniosku o upadłość minął — zgodnie z art. 21 ust. 1 Prawa upadłościowego, wniosek należy złożyć w terminie 30 dni od dnia powstania niewypłacalności. W przypadku spółki Pana Tomasza ten termin prawdopodobnie upłynął już w połowie 2024 roku.
- Spółka nadal generowała przychody — mimo kryzysu firma miała zamówienia, kontrahentów i pracowników. Likwidacja oznaczała utratę tego potencjału.
Kluczowe pytanie: jak uwolnić prezesa od odpowiedzialności z art. 299 KSH?
Art. 299 § 2 KSH przewiduje przesłanki egzoneracyjne (uwalniające od odpowiedzialności). Jedną z nich jest wykazanie, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego. Jeśli prezes wykaże, że w odpowiednim momencie podjął działania restrukturyzacyjne — odpowiedzialność osobista odpada.
3. Strategia — postępowanie o zatwierdzenie układu (postępowanie o zatwierdzenie układu)
Po analizie sytuacji finansowej spółki zaproponowaliśmy Postępowanie o Zatwierdzenie Układu (postępowanie o zatwierdzenie układu) — najszybszą i najskuteczniejszą formę restrukturyzacji. Dlaczego właśnie PZU?
4. Przebieg postępowania — krok po kroku
Przeprowadziliśmy pełny audyt zobowiązań spółki, sporządziliśmy spis wierzytelności (17 wierzycieli), przygotowaliśmy propozycje układowe i test prywatnego wierzyciela.
Tydzień 3: Zawarcie umowy z nadzorcą układuPan Tomasz zawarł umowę z licencjonowanym doradcą restrukturyzacyjnym, który objął funkcję nadzorcy układu. Ustalono dzień układowy.
Tydzień 4: Obwieszczenie w KRZNadzorca układu dokonał obwieszczenia o ustaleniu dnia układowego w Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Od tego momentu wszystkie egzekucje zostały zawieszone — komornik odblokował rachunki bankowe spółki.
Tydzień 5-12: Zbieranie głosówProwadziliśmy indywidualne negocjacje z każdym wierzycielem. Kluczowe było przekonanie banku (największy wierzyciel) do głosowania za układem. Argumentem była analiza porównawcza: w upadłości bank odzyskałby ok. 35% wierzytelności, w układzie — 70% rozłożone na 5 lat.
Tydzień 13-16: Głosowanie i zatwierdzenieUkład został przyjęty głosami wierzycieli reprezentujących 78% sumy wierzytelności. Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy, XVIII Wydział Gospodarczy (ul. Czerniakowska 100A) zatwierdził układ postanowieniem z dnia 14 marca 2025 r.
Miesiąc 5-6: UprawomocnienieŻaden z wierzycieli nie złożył zażalenia. Postanowienie o zatwierdzeniu układu uprawomocniło się. Układ stał się tytułem egzekucyjnym — wiążącym dla wszystkich wierzycieli objętych układem.
5. Warunki układu — co udało się wynegocjować
Propozycje układowe, które zaakceptowali wierzyciele, obejmowały:
Efekt finansowy układu
Łączne zobowiązania spółki zmniejszyły się z 2,1 mln zł do 1,76 mln zł (redukcja o 340 000 zł samych odsetek). Miesięczna rata układowa: ok. 29 300 zł — kwota możliwa do obsługi przy bieżących przychodach spółki.
6. Kluczowy efekt — ochrona majątku osobistego prezesa
Najważniejszy rezultat restrukturyzacji nie dotyczył samej spółki, lecz osobistej sytuacji Pana Tomasza. Otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego (postępowanie o zatwierdzenie układu) stanowiło przesłankę egzoneracyjną z art. 299 § 2 KSH:
„Członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności, o której mowa w § 1, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego albo że we właściwym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu o zatwierdzenie układu."
W przypadku Pana Tomasza:
Dlaczego timing był kluczowy
Gdyby Pan Tomasz zwlekał jeszcze 2-3 miesiące, sąd mógłby uznać, że restrukturyzacja nie została wszczęta „we właściwym czasie". Wówczas przesłanka egzoneracyjna by nie zadziałała, a prezes odpowiadałby za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem. Każdy tydzień zwłoki w podjęciu działań restrukturyzacyjnych zwiększa ryzyko osobistej odpowiedzialności zarządu.
7. Scenariusz alternatywny — co by się stało bez restrukturyzacji?
Gdyby Pan Tomasz nie podjął działań restrukturyzacyjnych, scenariusz wyglądałby następująco:
8. Sytuacja dzisiaj — firma działa, prezes bezpieczny
Na dzień publikacji tego case study (marzec 2026) spółka Pana Tomasza:
Kluczowy wniosek
Restrukturyzacja to nie tylko narzędzie ratowania firmy — to jedyny skuteczny sposób ochrony majątku osobistego zarządu przed odpowiedzialnością z art. 299 KSH. Im szybciej prezes podejmie działania, tym większa szansa na pełną ochronę.
9. Lekcje dla innych prezesów sp. z o.o.
Na podstawie sprawy Pana Tomasza formułujemy kilka kluczowych rekomendacji dla zarządów spółek z o.o. w trudnej sytuacji finansowej:
Jesteś prezesem sp. z o.o. i boisz się odpowiedzialności z art. 299 KSH?
Skontaktuj się z nami — ocenimy Twoją sytuację w ciągu 24 godzin i zaproponujemy strategię ochrony majątku osobistego. Biuro w Warszawie: ul. Piękna 24/26A.
+48 573 580 873