
1. Pismo z sądu, które mogło zakończyć karierę
Wszystko zaczęło się od pisma z sądu. Pan Tomasz Kowalczyk (imię zmienione), 52-letni właściciel firmy budowlanej z Gdańska, odebrał przesyłkę z Sądu Rejonowego dla m.st. Gdańsk, X Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych, w poniedziałkowy poranek. Właśnie wracał z placu budowy na Ursynowie, gdzie jego 18-osobowa ekipa kończyła elewację bloku mieszkalnego.
W kopercie znajdował się wniosek wierzyciela o orzeczenie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej na podstawie art. 373 ust. 1 pkt 1 ustawy — Prawo upadłościowe. Wierzyciel — hurtownia materiałów budowlanych z Woli — twierdził, że Pan Tomasz nie złożył wniosku o ogłoszenie upadłości w ustawowym terminie 30 dni od powstania stanu niewypłacalności, mimo że jego zobowiązania wobec trzech kontrahentów wynosiły łącznie 480 000 zł.
Zakaz prowadzenia działalności gospodarczej oznaczałby koniec firmy. Sąd mógł orzec zakaz na okres od 1 do 10 lat. Przez ten czas Pan Tomasz nie mógłby prowadzić żadnej działalności gospodarczej, zasiadać w radach nadzorczych ani zarządach spółek.
Art. 373 Prawa upadłościowego — zakaz działalności do 10 lat
Sąd może orzec zakaz prowadzenia działalności gospodarczej wobec osoby, która nie złożyła wniosku o upadłość w terminie (30 dni od niewypłacalności). Zakaz obejmuje prowadzenie działalności na własny rachunek, pełnienie funkcji w organach spółek i bycie prokurentem. To jedno z najsurowszych narzędzi dyscyplinujących dłużników w polskim prawie.
2. Tło sprawy — pandemia i zatory płatnicze
Pan Tomasz prowadził firmę „KowalBud" sp. z o.o. od 2010 roku. Specjalizował się w robotach wykończeniowych i elewacyjnych na terenie Gdańsk i okolic. W 2019 roku firma zatrudniała 24 osoby i realizowała kontrakty o łącznej wartości 6,2 mln zł rocznie.
Problemy zaczęły się w marcu 2020 roku, gdy pandemia COVID-19 uderzyła w branżę budowlaną. Trzech głównych kontrahentów Pana Tomasza — deweloperzy z Mokotowa, Wilanowa i Piaseczna — wstrzymało płatności. W ciągu trzech miesięcy na koncie firmy zabrakło środków na bieżące zobowiązania.
- Kwiecień 2020: Pierwszy deweloper wstrzymuje płatność 165 000 zł za zakończony etap budowy
- Maj 2020: Drugi deweloper opóźnia fakturę na 195 000 zł — „problemy z finansowaniem"
- Czerwiec 2020: Trzeci kontrahent wprost informuje o trudnościach — 120 000 zł zaległości
- Lipiec 2020: Pan Tomasz zaczyna opóźniać płatności wobec hurtowni materiałów budowlanych
Pan Tomasz nie złożył wniosku o upadłość. Zamiast tego walczył o przetrwanie firmy — negocjował z kontrahentami, korzystał z tarcz antykryzysowych, rozłożył zobowiązania na raty. W 2021 roku sytuacja zaczęła się stabilizować — dwóch z trzech deweloperów spłaciło zaległości. Ale hurtownia z Woli, wobec której zadłużenie narosło do 480 000 zł (z odsetkami), złożyła wniosek o zakaz.
3. Nasza strategia obrony
Pan Tomasz zgłosił się do naszej kancelarii przy ul. Pięknej 24/26A w Warszawie trzy tygodnie po otrzymaniu odpisu wniosku. Po analizie dokumentacji przygotowaliśmy wielowątkową strategię obrony:
Argument 1: Ochrona covidowa — art. 15zzra ustawy COVID-19
Kluczowym argumentem było powołanie się na art. 15zzra ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z COVID-19. Przepis ten stanowił, że jeżeli podstawa do ogłoszenia upadłości powstała w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, a stan niewypłacalności powstał z powodu COVID-19, bieg terminu na złożenie wniosku o upadłość nie rozpoczynał się, a rozpoczęty ulegał przerwaniu.
Wykazaliśmy, że niewypłacalność firmy „KowalBud" powstała bezpośrednio wskutek pandemii — zatory płatnicze u trzech deweloperów były udokumentowane korespondencją, a firma przed pandemią była rentowna i regulowała zobowiązania terminowo.
Art. 15zzra — tarcza dla przedsiębiorców
Przepis chronił przedsiębiorców, których niewypłacalność powstała z powodu COVID-19, przed konsekwencjami niezłożenia wniosku o upadłość w terminie. Domniemywano, że niewypłacalność powstała z powodu COVID-19, jeśli stan ten pojawił się w okresie obowiązywania stanu epidemii. Ciężar obalenia tego domniemania spoczywał na wierzycielu.
Argument 2: Brak winy umyślnej i rażącego niedbalstwa
Art. 373 wymaga wykazania winy dłużnika. Udowodniliśmy, że Pan Tomasz działał w dobrej wierze — aktywnie szukał rozwiązań, korzystał z tarcz antykryzysowych, negocjował z wierzycielami, a ostatecznie spłacił dwóch z trzech kontrahentów. Nie było mowy o umyślnym unikaniu obowiązku złożenia wniosku.
Argument 3: Stopień pokrzywdzenia wierzycieli
Wykazaliśmy, że wierzyciel składający wniosek nie został pokrzywdzony niezłożeniem wniosku o upadłość — jego sytuacja w hipotetycznym postępowaniu upadłościowym z 2020 roku nie byłaby lepsza niż obecnie. Firma nie wyzbywała się majątku, nie dokonywała czynności ze szkodą dla wierzycieli.
4. Rozstrzygnięcie sądu
Sąd Rejonowy dla m.st. Gdańsk oddalił wniosek wierzyciela w całości. W uzasadnieniu wskazał, że:
- Niewypłacalność firmy „KowalBud" powstała w okresie stanu epidemii i miała bezpośredni związek z pandemią COVID-19
- Art. 15zzra ustawy covidowej wyłączył bieg terminu na złożenie wniosku o upadłość
- Dłużnik działał w dobrej wierze, podejmując aktywne działania ratunkowe
- Stopień pokrzywdzenia wierzyciela niezłożeniem wniosku o upadłość był minimalny
Wynik: wniosek o zakaz działalności ODDALONY
Pan Tomasz może nadal prowadzić firmę budowlaną. 18 pracowników zachowało zatrudnienie. Firma kontynuuje realizację kontraktów na terenie Gdańsk. Zadłużenie wobec hurtowni jest spłacane w ratach na podstawie odrębnej ugody.
5. Sytuacja dzisiaj
Na dzień publikacji (kwiecień 2026) firma „KowalBud" Pana Tomasza zatrudnia już 22 osoby i realizuje kontrakty budowlane o wartości ponad 8 mln zł rocznie. Zadłużenie wobec hurtowni zostało spłacone w całości do końca 2025 roku.
Pan Tomasz mówi: „Kiedy otworzyłem tę kopertę z sądu, myślałem, że to koniec. Zakaz na 10 lat — w wieku 52 lat to praktycznie koniec kariery. Dzięki kancelarii Szałański udało się udowodnić, że pandemia nas złamała, ale nie poddaliśmy się. Sąd to zrozumiał."
Kluczowe wnioski z tej sprawy
Grozi Ci zakaz prowadzenia działalności gospodarczej?
Masz prawo do obrony. Skontaktuj się z nami — przeanalizujemy Twoją sprawę i przygotujemy strategię obrony. Biuro w Warszawie: ul. Piękna 24/26A.
+48 573 580 873