Właścicielka restauracji z Wrocławia po wygranej sprawie o zakaz prowadzenia działalności gospodarczej
390 000 zł
Zadłużenie wobec wierzycieli
Art. 373
Podstawa wniosku
Oddalony
Wynik — wniosek oddalony
9 mies.
Czas postępowania

1. Pismo, które przyszło po lockdownie

Wszystko zaczęło się od pisma z sądu. Pani Magdalena Jabłońska (imię zmienione), 44-letnia właścicielka dwóch restauracji we Wrocławiu — jednej na Rynku Głównym, drugiej na Ostrowie Tumskim — odebrała przesyłkę z Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej, VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych. Był marzec 2022 roku — dokładnie dwa lata po pierwszym lockdownie, który zamknął jej restauracje na wiele miesięcy.

W kopercie znajdował się wniosek wynajmującego lokal na Rynku o orzeczenie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej na podstawie art. 373 Prawa upadłościowego. Wynajmujący twierdził, że Pani Magdalena nie złożyła wniosku o upadłość, mimo że zalegała z czynszem najmu na łączną kwotę 390 000 zł (24 miesiące x średnio 16 250 zł miesięcznie).

Dla Pani Magdaleny, która właśnie zaczęła odbudowywać biznes po pandemii, to pismo było jak drugi lockdown — tym razem sądowy.

Gastronomia i lockdown — specyfika branży

Branża gastronomiczna była jedną z najciężej dotkniętych przez lockdowny COVID-19. Restauracje we Wrocławiu były zamknięte łącznie przez ponad 7 miesięcy (marzec-maj 2020, październik 2020 - maj 2021). W tym czasie koszty stałe — czynsz, leasing wyposażenia, opłaty stałe — biegły dalej. Wielu restauratorów stanęło przed niemożliwym wyborem: złożyć wniosek o upadłość czy walczyć o przetrwanie.

2. Historia dwóch restauracji

Pani Magdalena otworzyła pierwszą restaurację „Smaki Śląska" na wrocławskim Rynku w 2015 roku. Kuchnia regionalna z nowoczesnym twistem szybko zyskała uznanie — w 2018 roku restauracja trafiła do przewodnika Gault&Millau. Zachęcona sukcesem, w 2019 roku Pani Magdalena otworzyła drugi lokal na Ostrowie Tumskim — „Kuchnia Tumska", skierowaną do turystów odwiedzających katedrę.

Obie restauracje zatrudniały łącznie 28 osób. Obroty roczne wynosiły 2,8 mln zł. Firma była rentowna, choć branża gastronomiczna działa na niskich marżach (8-12%).

3. Strategia obrony — lockdown to siła wyższa

Pani Magdalena skontaktowała się z naszą kancelarią. Przygotowaliśmy obronę opartą na trzech filarach:

Argument 1: Art. 15zzra — domniemanie covidowe

Gastronomia była jedną z branż najdotkliwiej dotkniętych lockdownami. Zamknięcie restauracji było decyzją administracyjną rządu — nie wynikiem złych decyzji biznesowych. Niewypłacalność powstała wyłącznie z powodu COVID-19, co aktywowało domniemanie z art. 15zzra.

Argument 2: Brak winy — zamknięcie administracyjne

Podkreśliliśmy, że Pani Magdalena nie mogła fizycznie prowadzić restauracji — rząd zakazał działalności gastronomicznej stacjonarnej. Nie można karać przedsiębiorcy za to, że nie złożył wniosku o upadłość, skoro przyczyną niewypłacalności był zakaz administracyjny, który z definicji miał charakter tymczasowy.

Argument 3: Aktywne działania ratunkowe

Przedstawiliśmy sądowi obszerną dokumentację: wnioski o tarczę PFR (przyznano 180 000 zł), dofinansowanie z ZUS, negocjacje z wynajmującym (propozycja obniżki czynszu — odrzucona), uruchomienie usługi dowozowej, przebranżowienie na catering korporacyjny.

Miesiąc 1: Analiza dokumentacji — umowy najmu, korespondencja z wynajmującym, dokumenty PFR
Miesiąc 2: Złożenie odpowiedzi na wniosek — 16 załączników, w tym decyzje administracyjne o lockdownie
Miesiąc 4: Pierwsza rozprawa — przesłuchanie Pani Magdaleny
Miesiąc 6: Zeznania świadków — szef kuchni, księgowa, pracownik PFR
Miesiąc 8: Opinia biegłego — potwierdza bezpośredni związek przyczynowy między lockdownem a niewypłacalnością
Miesiąc 9: Postanowienie — wniosek o zakaz prowadzenia działalności ODDALONY

4. Rozstrzygnięcie sądu

Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej oddalił wniosek wynajmującego. W uzasadnieniu sąd wskazał:

  1. Lockdown gastronomii stanowił okoliczność zewnętrzną, niezależną od dłużniczki
  2. Art. 15zzra wyłączył obowiązek złożenia wniosku o upadłość w okresie pandemii
  3. Pani Magdalena podjęła wszelkie dostępne działania ratunkowe
  4. Wynajmujący nie wykazał, że jego sytuacja byłaby lepsza w przypadku złożenia wniosku o upadłość

Wynik: wniosek o zakaz działalności ODDALONY

Pani Magdalena zachowała prawo do prowadzenia restauracji. Restauracja na Rynku działa do dziś. Lokal na Ostrowie Tumskim został zamknięty — Pani Magdalena skoncentrowała się na jednym, silniejszym biznesie. 14 pracowników zachowało zatrudnienie.

5. Sytuacja dzisiaj

Na dzień publikacji (kwiecień 2026) restauracja „Smaki Śląska" na wrocławskim Rynku jest jednym z najlepiej ocenianych lokali w mieście (4.7/5.0 na Google). Pani Magdalena spłaciła zaległości czynszowe w ratach do końca 2024 roku. Zatrudnia 16 osób, obroty przekraczają 2 mln zł rocznie.

Pani Magdalena mówi: „Lockdown zabrał mi dwa lata życia. Ale kiedy ten sam wynajmujący, który odmawiał obniżki czynszu podczas pandemii, złożył wniosek o zakaz mojej działalności — to był cios poniżej pasa. Na szczęście sąd zrozumiał, że restauratorka nie może gotować, kiedy rząd zamyka kuchnię."

Kluczowe wnioski

  • Lockdown to argument nie do podważenia — administratywne zamknięcie branży to okoliczność, której żaden sąd nie zignoruje.
  • Dokumentuj wszystko — wnioski o tarcze, korespondencja z kontrahentami, próby ratowania firmy — to dowody na brak winy.
  • Gastronomia ma specyficzną ochronę — branże zamknięte administracyjnie mają najsilniejszą pozycję w obronie przed zakazem.
  • Jeden silny biznes lepszy niż dwa słabe — Pani Magdalena podjęła trudną decyzję o zamknięciu drugiego lokalu, ale dzięki temu uratowała firmę.
  • Przeczytaj również

    Zakaz prowadzenia działalności gospodarczej — kiedy grozi, jak się bronić

    → Otwórz pełny artykuł

    Grozi Ci zakaz prowadzenia działalności gospodarczej?

    Skontaktuj się z nami — specjalizujemy się w obronie przedsiębiorców przed konsekwencjami niezłożenia wniosku o upadłość.

    +48 573 580 873