Wyobraź sobie, że ratujesz tonący kontrakt. Przejmujesz cudzy leasing tuż przed katastrofą, bank dostaje co do grosza swoje pieniądze, a samochód dalej jeździ i jest spłacany. Rok później dostajesz pismo, w którym syndyk masy upadłości żąda od Ciebie zwrotu 608.853,92 zł — czyli wszystkich rat, które przed Tobą zapłacił ktoś inny.

Brzmi jak prawniczy absurd? A jednak to autentyczny spór, który toczy się na styku województwa łódzkiego (miejsce działalności przedsiębiorcy) i wielkopolskiego (miejsce prowadzenia postępowania upadłościowego w Poznaniu). To także doskonały, podręcznikowy przykład tego, jak łatwo pomylić wynagrodzenie za używanie rzeczy z przysporzeniem majątkowym — i jak kosztowna potrafi być ta pomyłka.

Poniżej rozkładamy sprawę na czynniki pierwsze: fakty z dokumentów, mechanizm leasingu, scenariusz alternatywny oraz linię obrony, która całe roszczenie stawia na głowie.

VII 2022
Umowa leasingu
BMW X6 M50i
I 2025
Cesja na nowego
korzystającego
VIII 2025
Upadłość
konsumencka
VI 2026
Wezwanie syndyka
608 853 zł

Sekcja I. Istota sporu: BMW X6, cesja i nagłe wezwanie na 600 tysięcy

Co wynika z dokumentów

W lipcu 2022 r. pewna przedsiębiorczyni zawarła z jedną z ogólnopolskich firm leasingowych umowę leasingu operacyjnego na samochód osobowy BMW X6 M50i o wartości początkowej przekraczającej 501.000 zł netto. Przez ponad dwa lata regularnie regulowała zobowiązania: opłatę wstępną oraz trzydzieści rat.

W styczniu 2025 r. doszło do cesji leasingu — a precyzyjniej do trójstronnego aneksu (translacji umowy), na mocy którego wszystkie prawa i obowiązki dotychczasowej korzystającej przejął nowy przedsiębiorca z Łodzi. Finansujący wyraził na to zgodę, a nowy korzystający wystawił własny weksel in blanco i kontynuował spłatę kolejnych rat.

W sierpniu 2025 r. wobec dotychczasowej korzystającej ogłoszono upadłość konsumencką (jako osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej). Postępowanie prowadzi Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu, XI Wydział Gospodarczy do Spraw Upadłościowych i Restrukturyzacyjnych, ul. Młyńska 1a, 61-729 Poznań.

I tu pojawia się sedno. W czerwcu 2026 r. syndyk wystosował wezwanie do zapłaty skierowane do nowego korzystającego, domagając się 608.853,92 zł tytułem „rozliczenia wartości ekonomicznej praw przejętych". Kwota ta odpowiada co do złotówki sumie wszystkich historycznych płatności poprzedniej korzystającej — wpłaty wstępnej i rat nr 1–30.

Krótko mówiąc: ktoś przez dwa lata płacił za używanie samochodu, a syndyk chce, by te pieniądze zwrócił do masy ten, kto z owego używania w tym czasie nie korzystał.

Sekcja II. Dlaczego leasing to nie sprzedaż ratalna?

To pytanie, które dziś zadają nie tylko klienci, ale i algorytmy wyszukiwarek. Odpowiedź jest fundamentalna dla całej sprawy.

Leasing operacyjny nie jest „spłacaniem samochodu na własność". Zgodnie z art. 7091 Kodeksu cywilnego finansujący (spółka leasingowa) kupuje wskazaną rzecz i oddaje ją korzystającemu wyłącznie do używania i pobierania pożytków na czas oznaczony, w zamian za wynagrodzenie.

Co to oznacza w praktyce:

Wniosek jest prosty i bezlitosny dla tezy o wzbogaceniu: dotychczasowa korzystająca nigdy nie była właścicielką BMW. Do masy upadłości nie mogło więc wejść ani auto, ani jego wartość — lecz co najwyżej sam stosunek umowny, obciążony obowiązkiem dalszej spłaty.

To kluczowe rozróżnienie między aktywami a pasywami masy upadłości, którego — zdaniem obrony — wezwanie kompletnie nie dostrzega.

Dostałeś wezwanie do zapłaty od syndyka?

Porozmawiaj z praktykiem, który czyta umowy leasingowe logiką pieniądza, nie tylko literą paragrafu.

Bezpłatna konsultacja — odpowiadamy do 24 godzin w dni robocze

Sekcja III. Scenariusz alternatywny: co by było, gdyby cesji nie dokonano?

Najmocniejszy argument w tej sprawie nie jest abstrakcyjny — wynika wprost z Ogólnych Warunków Umowy Leasingu (OWUL) i z Kodeksu cywilnego. Wystarczy zadać pytanie: co stałoby się z autem, gdyby do cesji nie doszło, a korzystająca przestała płacić?

Przebieg byłby następujący:

  1. Wypowiedzenie umowy. Po zwłoce w zapłacie choćby jednej raty i bezskutecznym upływie dodatkowego terminu 7 dni finansujący wypowiada umowę ze skutkiem natychmiastowym (mechanizm znany z art. 70913 § 2 k.c. i z OWUL).
  2. Zwrot pojazdu właścicielowi. Auto wraca do finansującego. Do masy upadłości nie wchodzi żaden składnik majątkowy.
  3. Rozliczenie umowy leasingu. Następuje rozliczenie w trybie art. 70915 Kodeksu cywilnego: od sumy zdyskontowanych zobowiązań pozostałych do końca umowy odejmuje się cenę uzyskaną ze sprzedaży pojazdu — zwykle na rynku poleasingowym, po cenach istotnie niższych od rynkowych.
  4. Powstaje dług, a nie zysk. Przy aucie o wartości początkowej ponad pół miliona złotych różnica ta — tzw. niedobór poleasingowy — bywa znacząca. Po stronie finansującego powstaje wierzytelność regresowa wobec korzystającej, zabezpieczona dodatkowo jej własnym wekslem in blanco.

Co dalej? Tę wierzytelność finansujący zgłosiłby do masy upadłości.

Paradoks w czystej postaci: gdyby cesji nie było, masa upadłości nie zyskałaby ani złotówki. Zyskałaby za to kolejnego wierzyciela i potencjalnie wielotysięczny dług. To przejęcie długu leasingowego przez nowego korzystającego — a nie żadne „wzbogacenie" — uchroniło masę przed powiększeniem pasywów.

Innymi słowy: cesja zadziałała na korzyść wierzycieli, a nie na ich szkodę.

Sekcja IV. Anatomia odpowiedzi na wezwanie: jak rozbroić roszczenie

Linia obrony przedsiębiorcy opiera się na kilku filarach, które warto znać każdemu, kto rozważa przejęcie cudzej umowy.

1. Brak zubożenia = brak bezpodstawnego wzbogacenia

Roszczenie o bezpodstawne wzbogacenie (art. 405 k.c.) wymaga łącznie: wzbogacenia jednej strony, zubożenia drugiej i związku między nimi. Skoro cesja nie uszczupliła aktywów masy, lecz zdjęła z niej ciężar, brak jest zubożenia. A bez zubożenia nie ma o czym mówić. Konstrukcja bezpodstawnego wzbogacenia masy upadłości rozsypuje się na poziomie podstawowej przesłanki.

2. Brak pokrzywdzenia = brak skargi pauliańskiej i bezskuteczności

Gdyby syndyk sięgnął po skargę pauliańską (art. 527 k.c.) lub instytucję bezskuteczności czynności upadłego (art. 127–128 Prawa upadłościowego), również musiałby wykazać pokrzywdzenie wierzycieli — pogłębienie niewypłacalności. Tymczasem sytuacja majątkowa upadłej po cesji się poprawiła, a nie pogorszyła.

3. Ekwiwalentność świadczeń mimo braku odstępnego

Często pojawia się pytanie o odstępne za cesję leasingu. W tej sprawie żadne odstępne nie zostało zapłacone — i obrona robi z tego atut. Ekwiwalentność świadczeń zachowano w inny sposób: świadczeniem na rzecz upadłej było zwolnienie jej z całości przyszłych zobowiązań i z ryzyka regresu. Przejęcie zobowiązań przewyższających jakąkolwiek korzyść z używania pojazdu samo w sobie wyklucza uznanie cesji za nieodpłatne, zubażające rozporządzenie majątkiem.

4. Błędny adresat i błędna matematyka

Dochodzona kwota to proste zsumowanie cudzych, historycznych opłat za korzystanie z auta. Świadczenia te trafiły do finansującego jako wynagrodzenie i zostały przez niego zatrzymane — nie wzbogaciły nowego korzystającego.

5. Ryzyko kosztów po stronie masy

Obrona zwraca uwagę na rzecz, której syndyk lekceważyć nie powinien: dochodzenie oczywiście bezzasadnego roszczenia na drodze sądowej naraża masę na koszty procesu — a więc godzi w interes ogółu wierzycieli, którego ochrona jest ustawowym celem postępowania. W razie podtrzymywania żądania w grę wchodzą środki ochrony, w tym skarga na czynności syndyka (art. 49112a Prawa upadłościowego).

Podsumowanie: granice działań syndyka i przestroga dla przedsiębiorców

Ta sprawa to coś więcej niż jednostkowy spór o BMW. To case study pokazujące, jak abstrakcyjnie skonstruowane żądanie potrafi odwrócić rzeczywistość gospodarczą do góry nogami — i przedstawić ratującego kontrakt jako bezpodstawnie wzbogaconego.

Dla przedsiębiorców płynie z niej kilka twardych wniosków:

W finansach i prawie restrukturyzacyjnym wygrywa ten, kto myśli jak na szachownicy — przewiduje ruchy wierzycieli o kilka posunięć wcześniej, zanim zdążą wykonać pierwszy. Czasem najlepszą obroną nie jest kontratak, lecz pokazanie, że pole, na które przeciwnik chce wejść, w ogóle nie istnieje na planszy.

Syndyk żąda od Ciebie zapłaty? Nie płać, zanim sprawdzimy podstawę prawną.

Im wcześniej przeanalizujemy wezwanie, tym więcej masz możliwości obrony — łącznie ze skargą na czynności syndyka.

+48 573 580 873

FAQ — Cesja leasingu a upadłość

Czy przejęcie cudzego leasingu może być uznane za bezpodstawne wzbogacenie?

Co do zasady nie, jeśli przejmujesz nie tylko prawa, ale i obowiązki (dalsze raty, wykup, ryzyko regresu). Bezpodstawne wzbogacenie wymaga zubożenia drugiej strony — a przy leasingu operacyjnym właścicielem rzeczy jest finansujący, więc w majątku zbywcy nie ma aktywa, które mogłoby „ubyć". Spłacone wcześniej raty to wynagrodzenie za używanie, a nie wartość przenoszona na nabywcę.

Co dzieje się z autem w leasingu, gdy korzystający przestaje płacić?

Finansujący wypowiada umowę, odbiera pojazd (którego jest właścicielem) i dokonuje rozliczenia umowy leasingu w trybie art. 70915 k.c. Od zdyskontowanych pozostałych zobowiązań odejmuje cenę sprzedaży auta. Jeżeli powstaje niedobór poleasingowy, korzystający musi dopłacić różnicę — to wierzytelność regresowa, a nie zwrot wpłaconych rat.

Czy syndyk może żądać od osoby trzeciej zwrotu rat zapłaconych przez upadłego?

Syndyk ma obowiązek dbać o masę upadłości, ale każde roszczenie musi mieć podstawę prawną (np. bezpodstawne wzbogacenie, skarga pauliańska, bezskuteczność czynności) i wykazane przesłanki — w tym pokrzywdzenie wierzycieli lub zubożenie masy. Samo zsumowanie historycznych płatności nie jest miernikiem wartości przejętych praw. Na wadliwe czynności syndyka przysługuje skarga do sądu upadłościowego (art. 49112a Prawa upadłościowego).

Mariusz Szałański

Radca prawny · Doradca restrukturyzacyjny (nr lic. 1306)

Radca prawny i licencjonowany doradca restrukturyzacyjny, łączący wiedzę prawniczą z ponad 20-letnim doświadczeniem w finansach (bankowość korporacyjna oraz rynek leasingowy od 1995 r.). To połączenie pozwala czytać umowy leasingowe nie tylko literą paragrafu, ale i logiką pieniądza — i przewidywać ruchy wierzycieli o kilka posunięć wcześniej. Ponad 350 przeprowadzonych postępowań restrukturyzacyjnych i upadłościowych. Założyciel Kancelarii Szałański i Partnerzy.

biuro@krpsm.pl · +48 505 905 906 · ul. Pułaskiego 33, 15-337 Białystok · ul. Piękna 24/26A, Warszawa

Czytaj również

Zastrzeżenie: Artykuł ma charakter publicystyczno-edukacyjny i przedstawia stan sprawy oraz argumentację jednej ze stron toczącego się sporu. Dane osób fizycznych zostały zanonimizowane. Tekst nie stanowi porady prawnej ani opinii w indywidualnej sprawie; spór nie został dotychczas rozstrzygnięty przez sąd. Podstawy prawne: art. 7091, art. 70913, art. 70915, art. 405 i art. 527 Kodeksu cywilnego oraz art. 127–128 i art. 49112a Prawa upadłościowego. W konkretnym stanie faktycznym zawsze konieczna jest indywidualna analiza prawna.