Kluczowe wnioski

Przez lata pracy z setkami przedsiębiorstw w kryzysie finansowym natknąłem się na jeden, powtarzający się błąd: przedsiębiorcy za późno zadają sobie kluczowe pytanie. Nie: czy jest problem — bo problem widzą wszyscy. Lecz: co teraz zrobić — restrukturyzować się czy ogłosić upadłość?

To pytanie rozstrzyga o przyszłości firmy, majątku właściciela i losie kilkudziesięciu lub kilkuset pracowników.

Restrukturyzacja i upadłość to dwa wyjścia z kryzysu finansowego. Mają wspólny punkt startowy — niewypłacalność lub jej zagrożenie — ale prowadzą w zupełnie różnych kierunkach. Restrukturyzacja to szansa na uratowanie tego, co zostało zbudowane. Upadłość to odpowiedzialne zamknięcie rozdziału i możliwość rozpoczęcia nowego. Żadne z tych rozwiązań nie jest z definicji lepsze — właściwe jest to, które pasuje do konkretnej sytuacji.

Kiedy restrukturyzacja ma sens — 8 sygnałów, że warto walczyć o firmę?

1. Firma pokrywa koszty bieżące — to warunek konieczny

Zanim jakikolwiek układ będzie możliwy, musi być spełniany jeden fundamentalny warunek: firma jest w stanie płacić wynagrodzenia pracownikom, regulować bieżące faktury dostawców, opłacać energię, czynsze i podatki bieżące — nawet jeśli tonie w historycznym zadłużeniu. Jeśli ten warunek jest spełniany — jest fundament pod restrukturyzację. Bieżące zobowiązania są obsługiwane; problem leży w przeszłości, w długu skumulowanym. Ten dług można restrukturyzować.

Jeśli natomiast firma nie jest w stanie płacić wynagrodzeń, dostaje pozwy od dostawców za faktury sprzed miesiąca i nie ma czym opłacić prądu — nie ma fundamentu pod żaden układ. Każdy kolejny miesiąc to nowe zobowiązania i nowi wierzyciele. Restrukturyzacja w tej sytuacji byłaby tylko przedłużaniem agonii.

2. Wartość majątku wyższa niż zobowiązania układowe — jest co ratować

Zasada jest prosta: jeśli wartość rynkowa aktywów firmy jest wyższa niż suma zobowiązań — firma ma realną wartość ekonomiczną, którą warto ochronić. Restrukturyzacja pozwala tę wartość zachować. Egzekucja komornicza ją niszczy.

Komornik sprzedaje maszyny na licytacji — często za 30–40% ich wartości rynkowej. Nieruchomość zajęta przez bank traci część wartości tylko dlatego, że kupujący wie o przymusowym charakterze sprzedaży.

Z praktyki: Zgłosił się do mnie właściciel firmy produkcyjnej z Podlasia. Zobowiązania wobec banków i dostawców wynosiły 3,8 mln zł. Maszyny, park technologiczny i nieruchomość produkcyjna miały łącznie wartość rynkową około 6,2 mln zł. Biegły wycenił również portfel zamówień na kolejne 14 miesięcy — kolejne 1,8 mln zł przyszłych przychodów. Było co ratować. Postępowanie o zatwierdzenie układu, negocjacje z 9 wierzycielami, układ na 5 lat. Firma działa do dziś.

3. Majątek do zbycia na warunkach rynkowych — sprzedaj zanim zrobi to komornik

Często spotykam firmy, które mają w bilansie aktywa niepotrzebne operacyjnie: nieruchomość, stary park maszynowy, udziały w innej spółce, zbędne zapasy magazynowe. Pod ochroną postępowania restrukturyzacyjnego można te aktywa sprzedać po cenie rynkowej.

W postępowaniu sanacyjnym taka sprzedaż jest dodatkowo chroniona przed zaskarżeniem przez innych wierzycieli.

Z praktyki: Prowadziłem sprawę spółki z branży usługowej, która posiadała nieużywaną od kilku lat nieruchomość magazynową o wartości 1,2 mln zł. Całe zadłużenie firmy wynosiło 1,9 mln zł. W restrukturyzacji sprzedaliśmy magazyn za 1,15 mln zł. Bez restrukturyzacji komornik sprzedałby ten sam magazyn za około 650–700 tys. zł. Wierzyciele dostaliby mniej i czekaliby na to dłużej.

4. Jest inwestor strategiczny — ale najpierw trzeba posprzątać

Coraz częściej zgłaszają się do mnie firmy, które mają potencjalnego inwestora gotowego wejść kapitałowo lub przejąć przedsiębiorstwo. Problem: inwestor nie wchodzi w firmę z wymagalnymi długami, toczonymi egzekucjami komorniczymi i aktywami objętymi licytacją.

Restrukturyzacja jest dokładnie tym narzędziem, które usuwa te przeszkody. Postępowanie wstrzymuje egzekucje, daje czas na wypracowanie układu — i otwiera drogę do zamknięcia transakcji.

Z praktyki: Prowadziłem doradztwo dla spółki technologicznej, do której zgłosił się inwestor kapitałowy gotowy objąć 51% udziałów za 2,4 mln zł. Warunek: czysty bilans. Firma miała 1,7 mln zł długu, z czego połowa w egzekucji komorniczej. W ciągu 4 miesięcy przeprowadziliśmy PZU. Inwestor wszedł, transakcja doszła do skutku.

5. Restrukturyzacja zamiast kredytu konsolidacyjnego

Kredyt konsolidacyjny to nowy dług u nowego wierzyciela, który nie zna przedsiębiorcy. Bank nada wysoką marżę za ryzyko, zażąda zabezpieczeń. Przedsiębiorca zamienia dług niezabezpieczony na zabezpieczony.

Restrukturyzacja to coś zupełnie innego. Wierzyciele już znają firmę. Wielu z nich rozumie, że ich relacja z tą firmą ma wartość przyszłą.

KryteriumRestrukturyzacjaKredyt konsolidacyjny
WierzycielCi sami — znają firmęNowy bank — nie zna firmy
Koszt finansowaniaCzęsto niski — układem można umorzyć odsetkiWysoka marża za ryzyko
ZabezpieczeniaBrak lub ograniczoneWymagane: hipoteka, zastaw
Obciążenie bilansuDług redukowany — bilans się poprawiaNowy dług — bilans się pogarsza
Ochrona przed egzekucjąTak — od dnia obwieszczenia w KRZBrak
Szansa na umorzenie części długuTakNie
Czas realizacjiKilka miesięcy do otwarcia PZUSzybsza decyzja, gorsze warunki
Z praktyki: Zwrócił się do mnie przedsiębiorca z branży handlowej — kilku dużych wierzycieli: bank, trzy spółki leasingowe i ZUS. Łączne zadłużenie około 2,2 mln zł. Powiedział: rozmawiałem z bankiem, dostanę konsolidację na 1,8 mln zł, ale mam dać hipotekę na dom. Zapytałem: po co zamieniasz długi niezabezpieczone na zabezpieczony dom? Po otwarciu PZU ten sam bank zgodził się na restrukturyzację — bez nowego zabezpieczenia. ZUS umorzyło odsetki. Suma spłat wyszła o 380 tys. zł niższa niż konsolidacja. I dom został.

6. Problemy mają przyczynę zewnętrzną lub jednorazową

Restrukturyzacja ma sens, gdy kryzys finansowy wynika ze zdarzenia, które można zidentyfikować i odciąć od przyszłości firmy: gwałtowny wzrost cen energii, upadłość dużego kontrahenta, pandemia, nieudana inwestycja. Sam model biznesowy działa, firma weszła w kryzys płynności.

7. Wierzyciele znają firmę i dostrzegają jej wartość

Postawa kluczowych wierzycieli jest jednym z najważniejszych czynników. Jeśli bank mówi: widzimy wartość, jesteśmy gotowi rozmawiać — to jest sygnał, że układ jest możliwy.

8. Firma ma stałą bazę klientów lub trudny do odtworzenia zasób

Baza kilkuset lojalnych klientów. Marka rozpoznawalna w regionie. Certyfikaty, licencje, koncesje. Wyspecjalizowany zespół. Patenty, know-how. Relacje z dostawcami budowane latami. Często ta wartość jest wyższa niż wartość bilansowego majątku.

Niestandardowe instrumenty restrukturyzacji

1. Konwersja długu na udziały

Wierzyciel rezygnuje z długu, zyskuje udział w przyszłym zysku. Przedsiębiorca likwiduje zobowiązanie bez gotówki.

2. Sprzedaż aktywów pod ochroną postępowania sanacyjnego

Sprzedaż zbędnych aktywów po cenie rynkowej, pod nadzorem sądowym, z pełną ochroną transakcji.

3. Leasing zwrotny

Firma sprzedaje własną nieruchomość lub maszyny inwestorowi i jednocześnie bierze je w leasing. Gotówka zasila fundusz spłaty wierzycieli.

4. Restrukturyzacja likwidacyjna

Kontrolowana sprzedaż majątku firmy zamiast egzekucji. Argumentacja: przy egzekucji wierzyciel odzyska 20–30 groszy za złotówkę. Przy restrukturyzacji likwidacyjnej — 50–70 groszy.

5. Hive-off — wydzielenie zdrowej części biznesu

Rentowna część A przechodzi do nowej spółki. Część B pozostaje w starej spółce w upadłości.

6. Układ ze zróżnicowanymi warunkami dla grup wierzycieli

Bank z hipoteką dostaje inne propozycje niż ZUS, ZUS inne niż dostawcy.

Kiedy upadłość jest jedynym właściwym wyjściem — 6 przesłanek?

1. Firma nie jest w stanie pokryć kosztów bieżących

Brak możliwości obsługi kosztów bieżących jest najsilniejszą przesłanką kierującą w stronę upadłości.

2. Zobowiązania wielokrotnie przekraczają wartość majątku

Jeśli luka jest zbyt duża, matematyka nie wychodzi. Formalna przesłanka: zobowiązania przekraczają majątek dłużej niż 24 miesiące.

3. Branża w trwałym spadku — model biznesowy się skończył

Nie chodzi o chwilowy kryzys — chodzi o strukturalną zmianę rynku.

Z praktyki: Przyszedł do mnie właściciel sieci punktów ksero. Przychody spadały o 15–20% rocznie od kilku lat. Powiedziałem mu wprost: nie ma sensu robić restrukturyzacji. Rynek nie wrócił. Przeprowadziliśmy upadłość konsumencką. Dziś ten pan ma kilka stron w mediach społecznościowych z usługami graficznymi — zarabia lepiej.

4. Wierzyciele nie mają woli układu

Jeśli kluczowy wierzyciel wie, że z licytacji odzyska 100% — nie będzie głosował za układem.

5. Odmówiłem klientowi restrukturyzacji — przykłady

Z praktyki: Firma transportowa, 12 ciężarówek, dług 4,2 mln zł. EBITDA ujemne od trzech lat. Powiedziałem mu: te samochody nie będą pracować przez następne 5 lat — są za stare. Przeprowadziliśmy upadłość. Właściciel zaczął od dwóch nowych ciężarówek w leasingu.
Z praktyki: Spółka handlowa, branża budowlana, zobowiązania 6,8 mln zł, majątek 1,1 mln zł. Zarząd przekonywał, że za rok dostaną duży kontrakt. Zapytałem: czy macie podpisaną umowę? Nie. Restrukturyzacja na nadzieję na kontrakt to hazard cudzymi pieniędzmi.

6. Upadłość to nie klęska — to nowy, czysty rozdział

Wielu z moich klientów, którzy przeszli przez upadłość, otwiera nowe firmy. I niemal wszyscy budują je lepiej.

Zamów bezpłatną konsultację

Porozmawiaj z najlepszym praktykiem od restrukturyzacji i upadłości.

Bezpłatna konsultacja — odpowiadamy do 24 godzin w dni robocze

Szczególna sytuacja rolników — restrukturyzacja zamiast niemożliwej upadłości

Rolnik nie może ogłosić upadłości przedsiębiorcy (art. 6 pkt 5 Prawa upadłościowego). Restrukturyzacja jest dla rolnika jedyną dostępną tarczą ochronną. Gdy restrukturyzacja nie przyniesie rezultatu — rolnik ma dostęp do upadłości konsumenckiej (art. 4911).

Jak podjąć właściwą decyzję — 10 pytań diagnostycznych?

  1. Czy firma płaci bieżące wynagrodzenia?
  2. Jaka jest wartość rynkowa aktywów wobec sumy zobowiązań?
  3. Czy są aktywa zbędne operacyjnie do sprzedaży?
  4. Czy jest inwestor zainteresowany firmą?
  5. Jaki jest EBITDA za ostatnie 12 miesięcy?
  6. Co jest przyczyną kryzysu — jednorazowa czy strukturalna?
  7. Jaka jest postawa banków i kluczowych wierzycieli?
  8. Ile miesięcy do całkowitego wyczerpania płynności?
  9. Czy zarząd jest gotowy na realne zmiany?
  10. Co grozi osobiście zarządowi, jeśli w ciągu 30 dni nie zostanie podjęta decyzja? (art. 299 KSH, art. 116 Ordynacji)

Nie wiesz, czy walczyć o firmę, czy ją zamknąć?

Pomogę Ci podjąć właściwą decyzję — na podstawie analizy finansowej, a nie emocji. Bezpłatna wstępna konsultacja.

Mariusz Szałański

Radca prawny · Doradca restrukturyzacyjny (nr licencji 1306)

Radca prawny od 2003 roku. Doradca restrukturyzacyjny od 2019 roku. Przez ponad 23 lata w finansach korporacyjnych — bankowość korporacyjna ING, tworzenie pierwszych firm leasingowych w Polsce. Przeprowadził setki postępowań restrukturyzacyjnych. Zna sytuację dłużnika oczami banku — co daje niepowtarzalną przewagę w negocjacjach z wierzycielami.

biuro@krpsm.pl · +48 573 580 873

ul. Pułaskiego 33, 15-337 Białystok · ul. Piękna 24/26A, Warszawa

Powiązane artykuły

Potrzebujesz pomocy?

Bezpłatna wstępna konsultacja — omówimy Twoją sytuację i przedstawimy możliwe rozwiązania

573 580 873

📚 Czytaj również

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Podstawy prawne: ustawa z 15 maja 2015 r. — Prawo restrukturyzacyjne, ustawa z 28 lutego 2003 r. — Prawo upadłościowe, art. 299 KSH, art. 116 Ordynacji podatkowej.